konkrety
Czytasz i wiesz!
Temat tygodnia

Magazyn firmowy

Grafika
Łemkowie podbili Polsat
wtorek, 15 maja 2012
Łemkowski zespół Lemon zwyciężył w polsatowskim programie „Must be the music”. Trzech spośród pięciu muzyków pochodzi z regionu legnickiego, dwóch skończyło IV LO w Legnicy. W wielkim finale programu grupa pokonała hip-hopowy skład Najlepszy Przekaz w Mieście. Igor Herbut z... Więcej…
Bułka z masłem
wtorek, 15 maja 2012
Eksprezes Zagłębia Lubin Robert Pietryszyn, który zostawił po sobie nowy stadion, zasiadł u steru spółki Wrocław 2012, która zarządza nowym stadionem miejskim areną Euro 2012. To wcale nie znaczy, że jego praca będzie już tylko lekka, łatwa i przyjemna. Budowanie stadionu było... Więcej…
Kot jubilat
wtorek, 15 maja 2012
– Jakimś cudem poszedłem i zapytałem, czy mogę być na próbach, bo chciałbym zobaczyć, jak się teatr robi. Dyrektor powiedział, że nie bardzo, ale jest kółko amatorskie i tam się zgłosiłem – tak jubilat (35 lat!), aktor Tomasz Kot przypomniał sobie licealne czasy w rodzinnej... Więcej…
Home Sportowy Express

Flexi

Sport
Remis z Elaną. I liga jeszcze bliżej PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Sołtys   
środa, 16 maja 2012 23:16

(TORUŃ) Piłkarze Miedzi Legnica zremisowali na wyjeździe z Elaną Toruń 1:1. Jeden punkt wywalczony w Toruniu przybliżył legniczan do I ligi.

Spotkanie było dość wyrównane. Pierwsi gola zdobyli gospodarze. W 13. minucie Andrzeja Bledzewskiego pokonał Tomasz Rogóż po kontrataku. W pierwszej połowie Miedź miała okazję do wyrównania, ale tę najlepszą zmarnował Kamil Hempel trafiając w słupek.

W drugiej odsłonie, a dokłanie w 66. minucie po dośrodkowaniu Piotra Madejskiego Miedź wyrównała. Głową bramkarza gospodarzy pokonał Jakub Grzegorzewski. Po tej bramce legniczanie jeszcze częściej atakowali, ale spotkanie zakończyło się remisem 1:1.

Ponieważ porażki w Rybniku doznali gracze Bytovii Bytów, to Miedź powiększyła przewagą nad trzecią drużyną do pięciu punktów. Do końca sezonu pozostały dwie kolejki. Prawdopodobnie już w sobotę Miedź przed własną publicznością będzie miała okazję świętować awans na zaplecze ekstraklasy.

Elana Toruń - Miedź Legnica 1:1 (1:0)

Bramki: Rogóż 13 - Grzegorzewski 66.

Miedź: Bledzewski - Starosta, Woźniczka, Paszliński Ż, Zasada - Hempel (55. Garuch), Madejski Ż, Nowacki (87. Lenkiewicz), Gawlik, Grzegorzewski - Szewczuk.

 
W Toruniu o pełną pulę i awans PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Sołtys   
wtorek, 15 maja 2012 22:59

(LEGNICA) Miedź Legnica przy odrobinie szczęścia w środę może uzyskać awans do I ligi. Muszą się jednak spełnić dwa warunki, czyli zwycięstwo Miedzi z Elaną Toruń i stratą punktów Bytovii Bytów z Energetykiem ROW Rybnik.

Na zespół Bogusława Baniaka czeka trudny mecz z Elaną Toruń. Jesienią goście z Torunia wygrali w Legnicy 1:0. Wówczas szkoleniowiec Miedzi musiał oglądać poczynania swoich podopiecznych z trybun, bo wcześniej dostał karę od PZPN. Teraz przed piłkarzami więc podwójna mobilizacja, szansa na rewanż za porażkę z jesieni i szansa na zapewnienie sobie awansu do I ligi.

- Wyciągając wnioski z ostatnich wyjazdów, uważam że powinniśmy zagrać trochę inaczej taktycznie, mniej z hurraoptymizmem. Trzeba zagrać z wyrachowaniem. Tym bardziej że przed nami szansa na awans - mówi opiekun legniczan.

Ekipa z Torunia nie należy do łatwych rywali, więc na Miedź czeka trudne zadanie. - To zespół nieobliczalny o kapitalnych warunkach fizycznych. Pamiętam, że wyglądaliśmy przy nich jak karliki przy olbrzymach. Elanie jednak nie grozi ani spadek ani awans, więc wtedy łatwiej im się gra. Czy będę zadowolony z remisu? Na pewno będziemy grali o całą pulę, ale jeden punkt nie będzie zły, a może tylko przedłużyć szanse uzyskania awansu - kończy szkoleniowiec.

W Toruniu zabraknie pauzującego za kartki Zbigniewa Zakrzewskiego. Pozostali zawodnicy są gotowi do gry. Za Zakrzewskiego zagra prawdopodobnie Tomasz Szewczuk.

 
Bliżej siódmej lokaty PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Sołtys   
poniedziałek, 14 maja 2012 09:54

(LEGNICA) Szczypiorniści Siódemki Miedź Legnica są bliżsi zajęcia siódmego miejsca na mecie sezonu. We własnej hali pokonali w pierwszym spotkaniu Chrobrego Głogów 30:26.

Mecz mógł się podobać. Oba zespoły zagrały nieźle i nie popełniły zbyt wielu błędów własnych. Spotkanie w pierwszej części spotkania było wyrównane, a zespoły osiągały najwyższe prowadzenie sięgające trzech bramek. Ostatecznie po pierwszej odsłonie gospodarze prowadzili 16:14.

W drugiej odsłonie znowu przez dłuższy czas wynik potyczki oscylował wokół remisu. Przełom nastąpił w 47 minucie przy stanie 22:22. Wówczas na prowadzenie wyszli legniczanie, którzy już do końca potyczki nie dali się dogonić. W 60 minucie przy wyniku 29:26 głogowianie mogli zmniejszyć stratę, ale rzut z karnego Macieja Ścigaja obronił Lech Kryński, który poradził sobie też z dobitką. Po szybkiej kontrze w końcówce Bartłomiej Koprowski dał 30. gola i wygraną 30:26.

- Zaliczką jest dobra gra, a czy ona wystarczy na rewanż. Zobaczymy? Zależy od tego, czy będziemy w stanie powtórzyć taką samą grę - mówił Marek Motyczyński, trener Siódemki Miedź.

Siódemka Miedź Legnica - Chrobry Głogów 30:26 (16:14)
Miedź: Kryński 1, Janik - Gregor 6, Koprowski 4, Czuwara 1, Jarowicz 6, Piwko 1, Brygier 5, Wita 2, Achruk 4.
Chrobry: Stachera, Zapora - Różański, Bednarek 4, Świtała 3, Mochocki 2, Łucak 4, Płaczek 2, Olęcki 2, Wysokiński 1, Czekałowski, Świątek 3, Ścigaj 4.

Fot. Karol Węglewski

 
Miedź gromi i pozostaje liderem PDF Drukuj Email
Wpisany przez Paweł Pawlucy   
sobota, 12 maja 2012 21:19

(LEGNICA) Podopieczni Bogusława Baniaka zwyciężyli dziś (12 bm.) 4:0 z Ruchem Zdzieszowice i umocnili się na pozycji premiowanej awansem na zaplecze ekstraklasy. Bramki dla legniczan zdobyli Zbigniew Zakrzewski, Jakub Grzegorzewski, Kamil Hempel i Pior Madejski.

Miedź zdążyła już przyzwyczaić swoich kibiców do efektownych wygranych przy Orła Białego. Dziś też nie zawiedli się fani, którzy przybyli na stadion oglądać bramki i ofensywne popisy swoich ulubieńców. Już w 9. minucie Zakrzewski przyjął piłkę w szesnastce gości po podaniu Mariusza Zasady i precyzyjnym strzałem wpakował ją do siatki Marcina Fecia. To było 14 trafienie byłego snajpera Warty Poznań w obecnych rozgrywkach. Wyniku najpewniej pozazdrościł mu inny napastnik legniczan, Jakub Grzegorzewski, który przed spotkaniem miał na końcie dokładnie tyle samo goli, co Zakrzewski. Grzegorzewski przegrał pojedynki sam na sam z golkiperem Ruchu w 22. i 35. minucie, ale na dwie minuty przed gwizdkiem oznajmiającym przerwę wreszcie udało mu się wyrównać osiągnięcie swojego klubowego kolegi. Strzelił głową i choć piłkę na linii bramkowej próbował jeszcze wybić jeden z obrońców, Feć skapitulował po raz drugi.

Po przerwie to wciąż Miedź dyktowała warunki na boisku. Piłkarze Baniaka dopingowani przez fanów dążyli do zdobycia kolejnych bramek, co udało im się w 56. i 62. minucie. Najpierw to kapitan legniczan Kamil Hempel głową efektownie wykończył dośrodkowanie Piotra Madejskiego, a zaledwie sześć minut później z dystansu precyzyjnie uderzył już sam Madejski.

Na trzy kolejki przed finiszem II-ligowych rozgrywek zespół z Orła Białego wciąż jest liderem tabeli z dorobkiem 57 punktów. Drugie miejsce zajmuje GKS Tychy, który rozgromił dziś Calisię Kalisz 4:0, powiększając swoją zdobycz w tym sezonie do 55 "oczek". Jedyną drużyną, która może jeszcze odebrać awans ekipie Bogusława Baniaka jest Bytovia Bytów (52 pkt.).

Kolejna kolejka już w najbliższą środę (16 bm.). Miedź zagra w Toruniu z tamtejszą Elaną, tyszanie podejmą Raków Częstochowa, a Bytovia zmierzy się z Calisią.

Miedź Legnica – Ruch Zdzieszowice 4:0 (2:0).
Bramki: Zakrzewski 9., Grzegorzewski 43., Hempel 56., Madejski 62.
Miedź: Bledzewski – Starosta, Paszliński, Woźniczka, Zasada – Madejski (66. Szewczuk), Gawlik (83. Grittner), Grzegorzewski (72. Garuch), Nowacki (77. Mowlik), Hempel – Zakrzewski Ż.

Fot. Karol Węglewski (arch.)

 
Zaskakująca porażka Miedzi PDF Drukuj Email
Wpisany przez Paweł Pawlucy   
środa, 09 maja 2012 19:06

(TUREK/LEGNICA) Piłkarze Miedzi przegrali na wyjeździe z drużyną Tura Turek 2:3 (1:2). Do przerwy gracze Bogusława Baniaka prowadzili, ale w ciągu zaledwie 10 minut roztrwonili przewagę i na cztery kolejki przed finiszem rozgrywek mogą stracić pozycję lidera II-ligowej tabeli na rzecz GKS-u Tychy.

Mecz w Turku idealnie rozpoczął się dla gospodarzy, którzy już po niespełna 30 sekundach przechwycili piłkę pod polem karnym Andrzeja Bledzewskiego. Sprawcą zamieszania był Paweł Adamiec, który najpierw ograł Damiana Paszlińskiego, by po chwili strzałem z kilkunastu metrów dać swojej drużynie prowadzenie. Zaskoczeni obrotem wydarzeń podopieczni Bogusława Baniaka potrzebowali czasu na zorganizowanie gry. Na szczęście już w 18. minucie Marcin Nowacki przytomnie zagrał z rzutu rożnego do Jakuba Grzegorzewskiego, a ten technicznym uderzeniem doprowadził do wyrównania. Grzegorzewski był też autorem drugiego trafienia dla Miedzi. W 32. minucie Kamil Wenger nieprzepisowo zaatakował go w szesnastce Tura, a arbiter przyznał legniczanom rzut karny. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł sam poszkodowany i wygrał pojedynek z golkiperem miejscowych, Michałem Kolbą.

Po gwizdku rozpoczynającym drugą część spotkania to znów Tur zaatakował skutecznie, a spory udział w zdobyciu drugiej bramki miał ponownie Adamiec. Napastnik miejscowej drużyny precyzyjnie dograł do Cezarego Książka, który strzałem głową pokonał Bledzewskiego. W 55. minucie gospodarze wyprowadzili kontratak i Miedź przegrywała już 2:3. Tym razem bramkarz legniczan musiał wyciągać piłkę z siatki po uderzeniu Łukasza Staronia. Niezadowolony z rezultatu szkoleniowiec ekipy z Orła Białego postanowił postawić wszystko na jedną kartę i desygnował do gry dwóch wychowanków klubu: Marcina Garucha i Kamila Hempela. Zmiany personalne nie pomogły jednak w zmianie wyniku i ostatecznie to gospodarze po końcowym gwizdku cieszyli się z wygranej. Warto odnotować, że najbliższy wyrównania był zdobywca dwóch bramek Grzegorzewski, który w 64. minucie z kilku metrów posłał piłkę wysoko nad poprzeczką.

Po 30. kolejkach Miedź ma na koncie 54 punkty i wciąż przewodzi ligowej stawce. Pozycję lidera legniczanie zachowają jednak wyłącznie, jeśli trzech punktów nie zdobędzie dziś GKS Tychy. Tyszanie zgromadzili dotychczas 52 "oczka", ale o godz. 19 zmierzą się w Rybniku z tamtejszym ROW-em. Trzecia w tabeli Bytovia Bytów wygrała 1:0 z Ruchem Zdzieszowice i zmniejszyła stratę do drużyny Bogusława Baniaka dwóch punktów.

Tur Turek – Miedź Legnica 3:2 (1:2)
Bramki: Adamiec 1., Książek 48., 55. Staroń – Grzegorzewski 18., 33. (K),
Miedź: Bledzewski – Starosta, Paszliński, Woźniczka, Zasada – Madejski, Gawlik (82. Grittner), Grzegorzewski Ż, Nowacki (62. Garuch), Szewczuk (59. Hempel) – Zakrzewski (76. Mowlik).

Fot. Karol Węglewski (arch.)

 
Kolejna przeszkoda na drodze to Tur PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Sołtys   
wtorek, 08 maja 2012 23:01

(LEGNICA) Miedź Legnica już jutro rozegra kolejne spotkanie ligowe. Zmierzy się na wyjeździe z Turem Turek. W przeciągu ośmiu dniu rozegra trzy spotkania.

Legniczanie na mecz z Turem pojechali w pełnym składzie. Na szczęście trener Bogusław Baniak miał do dyspozycji wszystkich piłkarzy. Nikt nie pauzuje za kartki i wszyscy są zdrowi.

- Bardzo byśmy chcieli załatwić sprawę awansu w tym tygodniu, ale to bardziej chcica, bo nie wszystko zależy od nas. Obserwatorzy, którzy oglądali mecze Tura Turek i Ruchu Zdzieszowice, to Turek zdobywa naprawdę bardzo dobre recenzję. Ostatnio grał dobrze i przez przypadek przegrał z Bytovią. To dla nich mecz o życie, bo walczą o utrzymanie. Spotkają się więc zespoły, które mają przed sobą jakiś cel - mówi szkoleniowiec Miedzi.

Miedź nie może pozwolić na to, by inne zespoły ją dogoniły, choć mecze z zespołami z dolnych rejonów tabeli zazwyczaj sprawiają legniczanom kłopoty. - Motorycznie wyglądamy dobrze i z nadzieją jedziemy do Turka. Jest tak, że cel nas trochę paraliżuje w takich meczach, jak choćby w Sosnowcu, ale trzeba próbować - dodaje Baniak.

Przeciw Turowi w pierwszym składzie prawdopodobnie za Kamila Hempela zagra Tomasz Szewczuk. Hempel ostatnio miał problemy fizyczne. Potyczka z Turem rozpocznie się o godzinie 17.

Fot. Karol Węglewski (archiwum).

 
Zagłębie rycerzami wiosny PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Sołtys   
niedziela, 06 maja 2012 19:33

(LUBIN) Piłkarze Zagłębia Lubin na koniec sezonu pokonali na własnym stadionie Górnika Zabrze 2:1. Rozgrywki w T-Mobile Ekstraklasie zakończyli na dziewiątym miejscu.

Spotkanie w Lubinie w Polsce przeszło bez większego echa, bo w ekstraklasie rozstrzygały się losy mistrzowskiego tytułu. Ten powędrował do największego rywala miedziowych - Śląska Wrocław. Zagłębie zostało jednak rycerzami wiosny, czyli zespołem, który w tej rundzie zdobył najwięcej punktów z wszystkich drużyn.

W starciu z Górnikiem Zabrze Zagłębie wygrało 2:1. W pierwszej połowie gola zdobył Maciej Małkowski. Goście wyrównali w drugiej odsłonie. w 70. minucie do bramki Aleksandra Ptaka piłkę skierował Błażej Telichowski, a więc były gracz lubinian. Trafienie na wagę trzech punktów dla lubinian zdobył Litwin Darvydas Sernas. Ładnie przyjął piłkę w polu karnym i uderzył nie do obrony. Sernas na boisku pojawił się w 80. minucie, a gola zdobył w 86.

Zagłębie sezon zakończyło na dziewiątej pozycji. W sumie zgromadziło 40 punktów. 11 razy wygrało, 7 zremisowało i 12 przegrało. W bramkach 36:42.

Zagłębie Lubin - Górnik Zabrze 2:1 (1:0)

Bramki: Małkowski 19, Sernas 86 - Telichowski 70.

Zagłębie: Ptak - Rymaniak, Widanow, Banaś, Nhamoinesu - Abwo (72. Hanzel), Bilek, Rakowski, Pawłowski, Małkowski (88. Sloboda) - Woźniak (80. Sernas).

Fot. Karol Węglewski (archiwum).

 
Miedzianka nowym liderem! PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Sołtys   
sobota, 05 maja 2012 20:04

(LEGNICA) W spotkaniu Miedzi Legnica z MKS-em Kluczbork naprawdę nie brakowało niczego, co potrzebuje dobry mecz. Były emocje, a na dodatek nad stadionem przeszła burza z piorunami. Zwycięskiego dla Miedzi gola w doliczonym czasie gry zdobył Zbigniew Zakrzewski. Dzięki temu legniczanie zostali nowymi liderami II ligi.

Już od początku spotkania stroną przeważającą była Miedź. Miała kilka niezłych okazji, a najlepszą w pierwszej odsłonie zmarnował Jakub Grzegorzewski po którego strzale głową piłka przeleciała obok słupka.

Po zmianie stron Zakrzewski z trudnej pozycji uderzył bardzo mocno i trafił w słupek. Kolejne dobre sytuacje mieli ponownie Zakrzewski i Grzegorzewski. W 79. minucie piłka z linii bramkowej MKS-u wybił obrońca gości. W tej sytuacji uderzał właśnie Grzegorzewski.

W końcu do legniczan uśmiechnęło się szczęście w doliczonym czasie gry. Po dośrodkowaniu Piotra Madejskiego piłkę do bramki wepchnął Zakrzewski i Miedź mogła cieszyć się z wygranej.

Spotkanie było bardzo ciekawe. Oba zespoły grały otwartą piłkę. Dodatkowe emocje wzbudziła również pogoda. Nad stadionem przeszła burza. Jedno uderzenie pioruna było tak potężne, że na parkingu włączyły się alarmy w samochodach. - Jak p..., to moi gracze zaczęli jeszcze lepiej zasuwać. Zasłużyliśmy na wygraną, ale doceniam też rywala, który zagrał dobry mecz - mówił zachrypnięty Bogusław Baniak, trener Miedzi.

Pojedynek ze złamanym nosem zakończył Zbigniew Zakrzewski. - Nie raz już nosek był złamany. Chłopacy się śmiali, że "pan piękny" się zepsuł. To normalna piłkarska kontuzja, ważne, że nie przeszkodziła mi w zdobyciu zwycięskiej bramki - podsumował Zbigniew Zakrzewski.

Legniczanie zostali nowym liderem II ligi, bo GKS Tychy przegrał z Elaną Toruń 1:3. Do końca sezonu pozostało pięć meczów.

Miedź Legnica - MKS Kluczbork 1:0 (0:0)

Bramka: Zakrzewski 90+3.

Miedź: Bledzewski - Starosta, Paszliński, Woźniczka, Zasada - Madejski, Gawlik, Nowacki (69. Szewczuk), Grzegorzewski (86. Mowlik), Hempel (46. Garuch) - Zakrzewski.

 
Cztery gole Pawłowskiego PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Sołtys   
piątek, 04 maja 2012 16:47

(WARSZAWA) Zagłębie Lubin wygrało bez problemu na wyjeździe z robitą Polonią Warszawa 4:0. Wszystkie gole dla miedziowych zdobył Szymon Pawłowski.

Pierwszego gola Pawłowski zdobył strzałem z prawej strony pola karnego. Lekkiego uderzenia nie zdołał obronić Sebastian Przyrowski. W 52. minucie Pawłowski miał przed sobą tylko Przyrowskiego, więc nie miał żadnych problemów z jego pokonaniem.

W 62. minucie po faulu Przyrowskiego na Pawłowskim, bramkarz Polonii dostał czerwoną kartkę, a że trener gospodarzy Czesław Michniewicz wcześniej wykorzystał już limit zmina, to między słupkami musiał stanąć napastnik Łukasz Teodorczyk. Minutę później "nowy" golkiper Polonii musiał już wyciągać piłkę z siatki. Pawłowski pokonał go strzałem z rzutu wolnego. W 79. minucie Pawłowski dopełnił dzieła. Z łatwością uderzył z kilku metrów w polu karnym i lubinianie wygrali 4:0.

Dla Pawłowskiego to pierwszy w jego karierze spotkanie, w którym zdobył cztery bramki w jednym pojedynku. Dla Zagłębia to były najwyższe zwycięstwo w tym sezonie.

Polonia Warszawa - Zagłębie Lubin 0:4 (0:1)

Bramki: Pawłowski 10, 52, 65, 79.

Zagłębie: Ptak - Widanow, Banaś, Horvath Ż (72. Rymaniak), Nhamoinesu - Abwo (64. Hanzel), Bilek, Rakowski, Pawłowski (81. Wilczek), Małkowski - Woźniak.

Fot. Karol Węglewski (archiwum).

 
Medale karateków PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Sołtys   
wtorek, 01 maja 2012 19:47

(OPOLE) W Otwartych Mistrzostwach Opolszczyzny w Karate WKF zawodnicy Klubu Karate Shotokan Legnica zgromadzili 15 medali. Wystartowało 14 legniczan.

W opolskich mistrzostwach wzięło udział 197 zawodników z 16 klubów karate. Dla legnickiego klubu był to kolejny sprawdzian przed zbliżającymi się Międzywojewódzkimi Mistrzostwami Młodzików, które odbędą się w maju we Wrocławiu. O wyniki w IV strefie wyznaczonej przez Polski Związek Karate będą walczyły kluby z pięciu województw (dolnośląskie, opolskie , śląskie, małopolskie i podkarpackie).

Zawodnicy KKS TORA w zawodach opolskich zdobyli 15 medali: 3 złote, 6 srebrnych, 6 brązowych. Osiągnięte wyniki świadczą o dobrym przygotowaniu się do startu głównego, który odbędzie się w tym miesiącu.

WYNIKI LEGNICZAN

1. Król Bartosz – I miejsce w konkurencji Fantom 8 -9 lat

2. Martyna Gibasiewicz – I miejsce w konkurencji Kumite dziewcząt 9 -10 lat -30 kg

3. Bartek Kasprzyk – I miejsce w konkurencji Kata chłopców 10 -11 lat

4. Łasiński Michał– II miejsce w konkurencji Kumite chłopców 12 -13 lat +45 kg

5. Nowicki Bartek – II miejsce w konkurencji Kumite chłopców 14 -15 lat -60 kg

6. Nowicki Kuba – II miejsce w konkurencji Kumite chłopców 12 -13 lat -40 kg

7. Sulisz Mikołaj – II miejsce w konkurencji Kata chłopców 10 -11 lat

8. Maciuszek Kamil – II miejsce w konkurencji Kumite chłopców 14 -15 lat – 68 kg

9. Natalia Kowal – III miejsce w konkurencji Kumite dziewcząt 12 -13 lat -54kg

10. Jabłoński Paweł – III miejsce w konkurencji Kata chłopców 12 -13 lat

11. Jordan Krystian – III miejsce w konkurencji Kumite chłopców 14 -15 lat – 52 kg

12. Grzegorz Kotwa – III miejsce w konkurencji Kumite chłopców 14 -15 lat – 68 kg

13. Kumite Drużynowe Młodzików – II miejsce (Łasiński Michał, Nowicki Bartek, Maciuszek Kamil)

14. Kumite Drużynowe Młodzików – III miejsce (Jordan Krystian, Pasowicz Łukasz, Kotwa Grzegorz)

15. Kata Drużynowe Młodzików – III miejsce (Jabłoński Paweł, Kasprzyk Bartek , Sulisz Mikołaj)

 
Druga porażka Hapala w derbach PDF Drukuj Email
Wpisany przez Dawid Sołtys   
niedziela, 29 kwietnia 2012 16:58

(WROCŁAW) Zagłębie Lubin przegrało drugi raz w derbach Dolnego Śląska. Na wyjeździe ulegli Śląskowi Wrocław 1:2. Mecz naprawdę mógł się podobać kibicom.

Spotkanie Śląska Wrocław z Zagłębiem Lubin było emocjonujące i widowiskowe. Oba zespoły stworzyły wiele sytuacji bramkowych.

Już na samym początku gospodarze objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Cristiana Diaza piłka odbiła się od obrońcy Zagłębia Pavla Widanowa i wpadła do siatki. Śląsk tuż przed przerwą podwyższył wynik meczu na 2:0. Po dośrodkowaniu Łukasza Gikiewicza z pierwszej piłki uderzył Mateusz Cetnarski i nie dał szans Aleksandrowi Ptakowi.

Lubinianie podjęli wiele prób, by odwrócić losy spotkania, ale tylko raz zdołali pokonać Mariana Kelemena. Po dośrodkowaniu Jiri Bilka Arkadiusz Woźniak pokonał Słowaka uderzeniem głową.

Wynik nie uległ już zmianie i Zagłębie po raz drugi w sezonie musiało uznać wyższość Śląska, choć to spotkanie było zdecydowanie bardziej wyrównane, niż to z jesieni. Wtedy na ławce trenerskiej w roli szkoleniowca lubinian debiutował Czech Pavel Hapal.

- Cieszę się z bramki, ale to był gol na otarcie łez, bo wynik jest najważniejszy. Niestety nie udało się wygrać - mówił po meczu Arkadiusz Woźniak.

Śląsk Wrocław - Zagłębie Lubin 2:1 (2:0)

Bramki: Widanow 4 (sam.), Cetnarski 45 - Woźniak 76.

Zagłębie: Ptak - Widanow, Horvath, Banaś, Nhamoinesu - Abwo, Bilek, Rakowski, Hanzel (57. Małkowski), Pawłowski - Sernas (57. Woźniak).

Fot. Karol Węglewski (archiwum).

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 24

budkom

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 16 gości 
hages













"Euro-Finanse"





eland



© 2011 Konkrety24.pl - Tygodnik Zagłębia Miedziowego